Telewizja Polsat Wydarzenia

Pokrewne
 
Widzisz odpowiedzi znalezione dla frazy: Telewizja Polsat Wydarzenia




Temat: PiS: Chcemy podliczyć PO
jola_dywity napisała:

Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po
Gierkowskiej dekadzie pozostał nam garb kredytów. Ostatnio opowiadano na ten
temat w "Wydarzeniach" telewizji Polsat. Za relatywny dobrobyt lat 70. -
stwierdzono - rachunki będą płaciły jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A
prawda jest taka, że obecnie polskie zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe niż
u schyłku PRL.
Zanim zacznie sie powtarzac demagogie Leppera, trzeba trochę pomyslec.

Porównaj ten dług z odpowiednim PKB albo z eksportem. Dolara na złotówki
proponuje przeliczyc według średniej pomiędzy kursem oficjallnym a prawdziwym,
i tak wynik będzie szokujący.

Prościej mozna sobie to wyobrazić na podstawie średniej płacy, która wynosiła
wówczas 30-50 USD. Po odliczeniu podatków - 10 razy mniej niż teraz? Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Irena Sendlerowa nie żyje. [`]
Kadlcik: Irena Sendlerowa będzie pamiętana
Kadlcik: Irena Sendlerowa będzie pamiętana
2008-05-12 15:09Materiał ''Wydarzeń'' telewizji Polsat

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,5204035,Kadlcik__Irena_Sendlerowa_bedzie_pamietana.html Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: W Kanadzie Nie do Pomyslenia !!!
W Kanadzie Nie do Pomyslenia !!!
Materiał 'Wydarzeń' telewizji Polsat !!

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7539926,Nie_oplaca_sie_byc_uczciwym__Groteska_w_kamienicy.html
Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Sprawiedliwosc he,he,he
Sprawiedliwosc he,he,he
Materiał 'Wydarzeń' telewizji Polsat

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7533876,Ukradli_jej_mieszkanie__eksmitowano_na_trawnik.html

Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Raj na Ziemi !!!
Raj na Ziemi !!!
Nie opłaca się być uczciwym? Groteska w kamienicy !!!

Materiał 'Wydarzeń' telewizji Polsat

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7539926,Nie_oplaca_sie_byc_uczciwym__Groteska_w_kamienicy.html

Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: opłakane skutki śnieżyć
opłakane skutki śnieżyć
Materiał ''Wydarzeń'' telewizji Polsat

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7442479,_Bezsnieza____oplakane_skutki_sniezyc.html

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7442460,Zima_zgasila_swiatlo__odszkodowanie_zaplaci_.html


Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: raport....
raport....


Materiał ''Wydarzeń'' telewizji Polsat

1.wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7438910,Zima___rapo
rt_z_pola_bitwy.html

2.wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7442479,_Bezsnieza_
___oplakane_skutki_sniezyc.html

3.wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7442460,Zima_zgasil
a_swiatlo__odszkodowanie_zaplaci_.html
Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Polacy uciekaja z Angli
Kolejkowe bezrobocie

Materiał ''Wydarzeń'' telewizji Polsat

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7462410,Kolejkowe_bezrobocie.html
Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Polacy uciekaja z Angli
udupi napisał
udupi napisał:

Jakis internetowy zboczeniec wymnyslil sposob prezentacji tymi
filmi kami.


=====================================================================

he,he,he = Materiał ''Wydarzeń'' telewizji Polsat


Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: dalczego u nas nie zamarzaja?
Tragiczny bilans
Tragiczny bilans mroźnego weekendu. Zamarzło 16 osób

Materiał ''Wydarzeń'' telewizji Polsat

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/10,88721,7490246,Koksowniki_w_ruch__mrozna_reorganizacja.html

Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: PiS: Chcemy podliczyć PO
MOJA MAMA BIDULA A JA POMAGAM OKRADAĆ POLSKĘ
Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po
Gierkowskiej dekadzie pozostał nam garb kredytów. Ostatnio opowiadano na ten
temat w "Wydarzeniach" telewizji Polsat. Za relatywny dobrobyt lat 70. -
stwierdzono - rachunki będą płaciły jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A
prawda jest taka, że obecnie polskie zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe niż
u schyłku PRL.

W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska wykorzystała
ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30% tej kwoty skierowano na
finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie 14% pochłonął import zbóż i pasz.
Niespełna 18% poszło na zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów
kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld dolarów. Polska
wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się zadłużała, obsługa kredytów była
znacznie mniej kosztowna niż w czasie ich spłaty.

Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały właściwie
wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak sporo wykorzystano na
rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk, kredyty pozwoliły wymienić
technologię produkcji w 50% zakładów przemysłowych. Wybudowano 256 nowych
fabryk. Gdyby nie to, w czasie transformacji nie byłoby czego prywatyzować.
Obecnie nasza sytuacja wcale nie wygląda lepiej.

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i samorządów
wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wpływy z
prywatyzacji. Nie na darmo Aldona Kamela-Sowińska płakała podczas negocjacji o
sprzedaż PZU. W budżecie brakowało bowiem 8 mld zł, które trzeba było zdobyć,
sprzedając tzw. srebra rodowe. Koalicja AWS-UW nie przetrwałaby nawet połowy
kadencji, gdyby nie sprzedawała jak leci najatrakcyjniejszych zasobów państwa.
Wówczas pod młotek poszły m.in. najlepsze polskie banki, a dochody z
prywatyzacji przekraczały 20 mld zł rocznie,

Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy są
zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to spowodowane zbyt wysoką
ceną kredytów w polskich bankach. Ich oprocentowanie jest średnio dwa razy
wyższe niż w starej Unii. Gdy złoty będzie się osłabiał (a nie jest to
wykluczone ze względu na rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi
bankructwo -. (PAP)
Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: PiS trochę lepsze od PO
Może trochę faktów?
Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po
Gierkowskiej dekadzie pozostał nam garb kredytów. Ostatnio opowiadano na ten
temat w "Wydarzeniach" telewizji Polsat. Za relatywny dobrobyt lat 70. -
stwierdzono - rachunki będą płaciły jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A
prawda jest taka, że obecnie polskie zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe niż
u schyłku PRL.

W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska wykorzystała
ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30% tej kwoty skierowano na
finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie 14% pochłonął import zbóż i pasz.
Niespełna 18% poszło na zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów
kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld dolarów. Polska
wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się zadłużała, obsługa kredytów była
znacznie mniej kosztowna niż w czasie ich spłaty.

Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały właściwie
wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak sporo wykorzystano na
rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk, kredyty pozwoliły wymienić
technologię produkcji w 50% zakładów przemysłowych. Wybudowano 256 nowych
fabryk. Gdyby nie to, w czasie transformacji nie byłoby czego prywatyzować.
Obecnie nasza sytuacja wcale nie wygląda lepiej.

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i samorządów
wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wpływy z
prywatyzacji. Nie na darmo Aldona Kamela-Sowińska płakała podczas negocjacji o
sprzedaż PZU. W budżecie brakowało bowiem 8 mld zł, które trzeba było zdobyć,
sprzedając tzw. srebra rodowe. Koalicja AWS-UW nie przetrwałaby nawet połowy
kadencji, gdyby nie sprzedawała jak leci najatrakcyjniejszych zasobów państwa.
Wówczas pod młotek poszły m.in. najlepsze polskie banki, a dochody z
prywatyzacji przekraczały 20 mld zł rocznie,

Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy są
zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to spowodowane zbyt wysoką
ceną kredytów w polskich bankach. Ich oprocentowanie jest średnio dwa razy
wyższe niż w starej Unii. Gdy złoty będzie się osłabiał (a nie jest to
wykluczone ze względu na rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi
bankructwo -. (PAP)
Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Tusk jedzies na wieś
To może merytorycznie i z autorytetem.Gdy brakuje innych argumentów
zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po Gierkowskiej dekadzie pozostał nam
garb kredytów. Ostatnio opowiadano na ten temat w "Wydarzeniach" telewizji
Polsat. Za relatywny dobrobyt lat 70. - stwierdzono - rachunki będą płaciły
jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A prawda jest taka, że obecnie polskie
zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe niż u schyłku PRL.

W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska wykorzystała
ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30% tej kwoty skierowano na
finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie 14% pochłonął import zbóż i pasz.
Niespełna 18% poszło na zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów
kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld dolarów. Polska
wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się zadłużała, obsługa kredytów była
znacznie mniej kosztowna niż w czasie ich spłaty.

Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały właściwie
wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak sporo wykorzystano na
rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk, kredyty pozwoliły wymienić
technologię produkcji w 50% zakładów przemysłowych. Wybudowano 256 nowych
fabryk. Gdyby nie to, w czasie transformacji nie byłoby czego prywatyzować.
Obecnie nasza sytuacja wcale nie wygląda lepiej.

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i samorządów
wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wpływy z
prywatyzacji. Nie na darmo Aldona Kamela-Sowińska płakała podczas negocjacji o
sprzedaż PZU. W budżecie brakowało bowiem 8 mld zł, które trzeba było zdobyć,
sprzedając tzw. srebra rodowe. Koalicja AWS-UW nie przetrwałaby nawet połowy
kadencji, gdyby nie sprzedawała jak leci najatrakcyjniejszych zasobów państwa.
Wówczas pod młotek poszły m.in. najlepsze polskie banki, a dochody z
prywatyzacji przekraczały 20 mld zł rocznie,

Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy są
zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to spowodowane zbyt wysoką
ceną kredytów w polskich bankach. Ich oprocentowanie jest średnio dwa razy
wyższe niż w starej Unii. Gdy złoty będzie się osłabiał (a nie jest to
wykluczone ze względu na rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi
bankructwo -. (PAP)
Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Biały proszek dla Leppera
Odpowiedzialność to wybieranie optimum nawet z ekstremalnych rozwiązań. A
debet?Tu przedruk!Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową,
mówi się, że po Gierkowskiej dekadzie pozostał nam garb kredytów. Ostatnio
opowiadano na ten temat w "Wydarzeniach" telewizji Polsat. Za relatywny dobrobyt
lat 70. - stwierdzono - rachunki będą płaciły jeszcze wnuki ówczesnych 30- i
40-latków. A prawda jest taka, że obecnie polskie zadłużenie jest ponad
dwukrotnie wyższe niż u schyłku PRL.

W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska wykorzystała
ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30% tej kwoty skierowano na
finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie 14% pochłonął import zbóż i pasz.
Niespełna 18% poszło na zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów
kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld dolarów. Polska
wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się zadłużała, obsługa kredytów była
znacznie mniej kosztowna niż w czasie ich spłaty.

Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały właściwie
wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak sporo wykorzystano na
rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk, kredyty pozwoliły wymienić
technologię produkcji w 50% zakładów przemysłowych. Wybudowano 256 nowych
fabryk. Gdyby nie to, w czasie transformacji nie byłoby czego prywatyzować.
Obecnie nasza sytuacja wcale nie wygląda lepiej.

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i samorządów
wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wpływy z
prywatyzacji. Nie na darmo Aldona Kamela-Sowińska płakała podczas negocjacji o
sprzedaż PZU. W budżecie brakowało bowiem 8 mld zł, które trzeba było zdobyć,
sprzedając tzw. srebra rodowe. Koalicja AWS-UW nie przetrwałaby nawet połowy
kadencji, gdyby nie sprzedawała jak leci najatrakcyjniejszych zasobów państwa.
Wówczas pod młotek poszły m.in. najlepsze polskie banki, a dochody z
prywatyzacji przekraczały 20 mld zł rocznie,

Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy są
zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to spowodowane zbyt wysoką
ceną kredytów w polskich bankach. Ich oprocentowanie jest średnio dwa razy
wyższe niż w starej Unii. Gdy złoty będzie się osłabiał (a nie jest to
wykluczone ze względu na rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi
bankructwo -. (PAP)
Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Ratować słabnący wzrost gospodarczy
BALCEROWICZ ZOSTANIE OSĄDZONY !
Doktryner i szkodnik gospodarczy,pan B powinien zostać odsunięty od wpływu na
gospodarkę.Niekompetencja i efekty są oczywiste.Gdy brakuje innych argumentów
zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po Gierkowskiej dekadzie pozostał nam
garb kredytów. Ostatnio opowiadano na ten temat w "Wydarzeniach" telewizji
Polsat. Za relatywny dobrobyt lat 70. - stwierdzono - rachunki będą płaciły
jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A prawda jest taka, że obecnie polskie
zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe niż u schyłku PRL.

W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska wykorzystała
ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30% tej kwoty skierowano na
finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie 14% pochłonął import zbóż i pasz.
Niespełna 18% poszło na zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów
kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld dolarów. Polska
wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się zadłużała, obsługa kredytów była
znacznie mniej kosztowna niż w czasie ich spłaty.

Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały właściwie
wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak sporo wykorzystano na
rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk, kredyty pozwoliły wymienić
technologię produkcji w 50% zakładów przemysłowych. Wybudowano 256 nowych
fabryk. Gdyby nie to, w czasie transformacji nie byłoby czego prywatyzować.
Obecnie nasza sytuacja wcale nie wygląda lepiej.

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i samorządów
wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wpływy z
prywatyzacji. Nie na darmo Aldona Kamela-Sowińska płakała podczas negocjacji o
sprzedaż PZU. W budżecie brakowało bowiem 8 mld zł, które trzeba było zdobyć,
sprzedając tzw. srebra rodowe. Koalicja AWS-UW nie przetrwałaby nawet połowy
kadencji, gdyby nie sprzedawała jak leci najatrakcyjniejszych zasobów państwa.
Wówczas pod młotek poszły m.in. najlepsze polskie banki, a dochody z
prywatyzacji przekraczały 20 mld zł rocznie,

Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy są
zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to spowodowane zbyt wysoką
ceną kredytów w polskich bankach. Ich oprocentowanie jest średnio dwa razy
wyższe niż w starej Unii. Gdy złoty będzie się osłabiał (a nie jest to
wykluczone ze względu na rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi
bankructwo -. (PAP)
Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Nieznośnie życie w cieniu samolotów
Nieznośnie życie w cieniu samolotów
Komentujesz wideo
Nieznośnie życie w cieniu samolotów

Materiał 'Wydarzeń' telewizji Polsat
Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Balcerowicz: wzrost cen groźny dla celu inflacy...
No tak Gus pewnie kłamie a CASE założyli marsjanie.
A dług publiczny to mżonka!
Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po
Gierkowskiej dekadzie pozostał nam garb kredytów. Ostatnio opowiadano na ten
temat w "Wydarzeniach" telewizji Polsat. Za relatywny dobrobyt lat 70. -
stwierdzono - rachunki będą płaciły jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A
prawda jest taka, że obecnie polskie zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe niż
u schyłku PRL.

W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska wykorzystała
ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30% tej kwoty skierowano na
finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie 14% pochłonął import zbóż i pasz.
Niespełna 18% poszło na zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów
kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld dolarów. Polska
wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się zadłużała, obsługa kredytów była
znacznie mniej kosztowna niż w czasie ich spłaty.

Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały właściwie
wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak sporo wykorzystano na
rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk, kredyty pozwoliły wymienić
technologię produkcji w 50% zakładów przemysłowych. Wybudowano 256 nowych
fabryk. Gdyby nie to, w czasie transformacji nie byłoby czego prywatyzować.
Obecnie nasza sytuacja wcale nie wygląda lepiej.

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i samorządów
wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów. Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wpływy z
prywatyzacji. Nie na darmo Aldona Kamela-Sowińska płakała podczas negocjacji o
sprzedaż PZU. W budżecie brakowało bowiem 8 mld zł, które trzeba było zdobyć,
sprzedając tzw. srebra rodowe. Koalicja AWS-UW nie przetrwałaby nawet połowy
kadencji, gdyby nie sprzedawała jak leci najatrakcyjniejszych zasobów państwa.
Wówczas pod młotek poszły m.in. najlepsze polskie banki, a dochody z
prywatyzacji przekraczały 20 mld zł rocznie,

Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy są
zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to spowodowane zbyt wysoką
ceną kredytów w polskich bankach. Ich oprocentowanie jest średnio dwa razy
wyższe niż w starej Unii. Gdy złoty będzie się osłabiał (a nie jest to
wykluczone ze względu na rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi
bankructwo -. (PAP)
Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Balcerowicz: wzrost cen groźny dla celu inflacy...
jola_z_dywit2 napisał:

> No tak Gus pewnie kłamie a CASE założyli marsjanie.
> A dług publiczny to mżonka!
> Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową, mówi się, że po
> Gierkowskiej dekadzie pozostał nam garb kredytów. Ostatnio opowiadano na ten
> temat w "Wydarzeniach" telewizji Polsat. Za relatywny dobrobyt lat 70. -
> stwierdzono - rachunki będą płaciły jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A
> prawda jest taka, że obecnie polskie zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe ni
> ż
> u schyłku PRL.

W 1989 wg GUS sam dług zagraniczny do PKB wynosił 64,8 % a obecnie cały
publiczny 50% - oznacza to że PKB wzrósł znacznie ponad 100% albo dane o
dynamice długu są fałszywe.

> W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska wykorzystała
> ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30% tej kwoty skierowano na
> finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie 14% pochłonął import zbóż i pasz.
> Niespełna 18% poszło na zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów
> kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld dolarów. Polska
> wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się zadłużała, obsługa kredytów była
> znacznie mniej kosztowna niż w czasie ich spłaty.

Świadczy to o głupocie ekonomicznej ówczesnych rządzących. Obecnie za takie
zarządzanie finansami państwa sprawcy zostaliby pewnie publicznie zlinczowani.

>
> Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały właściwie
> wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak sporo wykorzystano n
> a
> rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk, kredyty pozwoliły wymienić
> technologię produkcji w 50% zakładów przemysłowych. Wybudowano 256 nowych
> fabryk. Gdyby nie to, w czasie transformacji nie byłoby czego prywatyzować.
> Obecnie nasza sytuacja wcale nie wygląda lepiej.
>
> Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i samorządów
> wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów.

Przy PKB 330 mld USD, eksporcie ponad 100 mld USD rocznie i rezerwach dewizowych
prawie 50 mld USD.

> Byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie wpływy z
> prywatyzacji.

Wpływy z prywatyzacji nie starczyły nawet na dotacje do reszty
niesprywatyzowanego majątku.


> Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy są
> zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to spowodowane zbyt
> wysoką
> ceną kredytów w polskich bankach. Ich oprocentowanie jest średnio dwa razy
> wyższe niż w starej Unii.

Większe jest w UK i na Węgrzech.

> Gdy złoty będzie się osłabiał (a nie jest to
> wykluczone ze względu na rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi
> bankructwo -. (PAP)

Póki co zarobiły na kursach ze 20 mld PLN w ciągu 2 lat a kryzysu walutowego ani
widu ani słychu.

Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: Z cyklu: Nie moje, a ładne...
wiadomości
Tylko 5 tys. zł zadośćuczynienia dla Romana Kluski »
5 tys. zł zadośćuczynienia przyznał w poniedziałek Sąd Okręgowy w Krakowie
nowosądeckiemu przedsiębiorcy Romanowi Klusce za niesłuszne zatrzymanie na 48
godzin. Jednocześnie sąd oddalił wniosek byłego właściciela Optimusa o blisko
1,5 mln zł odszkodowania.
• Polska opóźnia plan »
Polska, podobnie jak Niemcy, z "powodów wyborczych" nie przedstawiła narodowego
planu realizacji strategii lizbońskiej. I dostała rozgrzeszenie z Komisji
Europejskiej
• Polska blokuje import równoległy »
Komisja Europejska wszczęła w poniedziałek postępowanie wyjaśniające w sprawie
utrudniania przez Polskę, oraz kilka innych krajów UE, równoległego importu
pestycydów.
• Kaczyński: nie będę prezydentem z plasteliny »
Lech Kaczyński w poniedziałkowym programie Prezydent dla Polski powiedział, że
w przeciwieństwie do obecnych polityków w sprawie stosunków międzynarodowych
będzie twardym negocjatorem sprawy polskiej.
• Trzeci honorowy obywatel »
• Egzekucja Irakijczyka w Internecie »
Al Kaida na jednej ze stron internetowych umieściła film, który ma przedstawiać
egzekucję Irakijczyka, pracującego dla Amerykanów. Widać na nim mężczyznę ze
związanymi rękami, który jest pozbawiany życia dwoma strzałami w głowę.
Pokazano także dokumenty, według autorów filmu, należące do ofiary.
• Chiny: Uwolnijcie juana! »
- Chinom zależy na płynnym kursie swojej waluty - powiedział wczoraj sekretarz
skarbu Stanów Zjednoczonych John Snow po rozmowach z ministrem finansów Jin
Renqingiem i szefem Ludowego Banku Chin Zhou Xiaochuanen
• Zarząd PGNiG pod presja związkowców »
Związkowcy Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa domagały się odwołania
nielubianego menedżera. Zarząd PGNiG zdecydował się salomonowe wyjście - chce
na pół roku powołać zastępcę menedżera.
• Trudne ulgi prorodzinne PiS-u »
Czy podatkowe ulgi na dzieci pomogą rodzinom z niskimi dochodami, wychowującym
dzieci? Czy w ogóle uda się je wprowadzić? Na ich drodze może stanąć Trybunał
Konstytucyjny. Ale są też inne przeszkody.
• Z rady PGNIG SA zrezygnował były prezes PZU Życie »
Bogusław Kasprzyk, były prezes PZU Życie, zrezygnował z rady nadzorczej
Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa - poinformowała spółka.
• Azerbejdżan: Przywódca opozycji zatrzymany na Ukrainie »
Przywódca opozycyjnej Demokratycznej Partii Azerbejdżanu Rasul Gulijew został
zatrzymany na lotnisku w Symferopolu, na Krymie - poinformowała rzeczniczka MSW
Ukrainy Inna Kysil. Gulijewa zatrzymano na wniosek Interpolu, działającego na
prośbę rządu Azerbejdżanu.
• OBOP dla "Polityki": Tusk - 55 proc., Kaczyński- 45 proc. »
W drugiej turze wyborów prezydenckich Donald Tusk uzyskałby 55 proc. poparcia
wyborców, a Lech Kaczyński - 45 proc. - wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP
dla tygodnika "Polityka" przedstawionego w "Wydarzeniach" telewizji Polsat.
• Nie będzie szczepionek! »
• Co czeka rynek drobiarski w Polsce? »
Duzi producenci mięsa i wędlin drobiowych nie powinni bać się zaostrzenia
przepisów dotyczących hodowli drobiu, bo i tak dostają mięso z zamkniętych
ferm. Stracić za to mogą, jeśli klienci ze strachu będą kupowali mniej ich
wyrobów.


Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: 20 lat wolności. Jak orzeł odzyskał koronę
Zdarta płyta

Gdy brakuje innych argumentów zohydzających Polskę Ludową, mówi się,
że po Gierkowskiej dekadzie pozostał nam garb kredytów. Ostatnio
opowiadano na ten temat w „Wydarzeniachtelewizji Polsat. Za
relatywny dobrobyt lat 70. – stwierdzono – rachunki będą płaciły
jeszcze wnuki ówczesnych 30- i 40-latków. A prawda jest taka, że
obecnie polskie zadłużenie jest ponad dwukrotnie wyższe niż u
schyłku PRL.
W całej dekadzie 1971-1980, twierdzi dr Grzegorz Wójtowicz, Polska
wykorzystała ok. 40 mld dolarów długów zagranicznych. Około 30 proc.
tej kwoty skierowano na finansowanie importu inwestycyjnego. Prawie
14 proc. pochłonął import zbóż i pasz. Niespełna 18 proc. poszło na
zakupy innych towarów, zwłaszcza surowców i elementów
kooperacyjnych. Odsetki w ciągu całej dekady sięgnęły 7,6 mld
dolarów. Polska wpadła po prostu w pułapkę kredytową. Gdy się
zadłużała, obsługa kredytów była znacznie mniej kosztowna niż w
czasie ich spłaty.
Nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie te pieniądze zostały
właściwie wykorzystane. Część po prostu przejedzono. Na pewno jednak
sporo wykorzystano na rozwój kraju. Jak twierdzi prof. Paweł Bożyk,
kredyty pozwoliły wymienić technologię produkcji w 50 proc. zakładów
przemysłowych. Wybudowano 256 nowych fabryk. Gdyby nie to, w czasie
transformacji nie byłoby czego prywatyzować.Obecnie nasza sytuacja
wcale nie wygląda lepiej.

Jak podaje Główny Urząd Statystyczny, dług zagraniczny państwa i
samorządów wynosi obecnie ponad 100 mld dolarów. Byłoby jeszcze
gorzej, gdyby nie wpływy z prywatyzacji. Nie na darmo Aldona Kamela-
Sowińska płakała podczas negocjacji o sprzedaż PZU. W budżecie
brakowało bowiem 8 mld zł, które trzeba było zdobyć, sprzedając tzw.
srebra rodowe. Koalicja AWS-UW nie przetrwałaby nawet połowy
kadencji, gdyby nie sprzedawała jak leci najatrakcyjniejszych
zasobów państwa. Wówczas pod młotek poszły m.in. najlepsze polskie
banki, a dochody z prywatyzacji przekraczały 20 mld zł rocznie.
Prof. Andrzej Kaźmierczak zwraca też uwagę na fakt, że polskie firmy
są zadłużone za granicą na kwotę 53 mld dolarów. Zostało to
spowodowane zbyt wysoką ceną kredytów w polskich bankach. Ich
oprocentowanie jest średnio dwa razy wyższe niż w starej Unii. Gdy
złoty będzie się osłabiał (a nie jest to wykluczone ze względu na
rozchwianą sytuację polityczną), firmom tym grozi bankructwo. „Nasze
zadłużenie zagraniczne – zarówno sektora prywatnego, jak i
państwowego – stale rośnie – twierdzi prof. Kaźmierczak. – Mam
wrażenie, że naszą gospodarką kierują ludzie nieodpowiedzialni.
Ministerstwo Finansów emituje na lewo i prawo obligacje, sprzedając
je na zagranicznych rynkach. Zwiększa się w ten sposób nie tylko
ogólne zadłużenie Polski, ale szczególnie zadłużenie sektora
państwowego, które za kilkanaście lat stanie się dla nas olbrzymim
ciężarem (...). Tempo zwiększania się tego długu w ciągu ostatnich
dwóch lat nasiliło się. Co kwartał rząd emituje za granicą obligacje
na sumę mniej więcej 4 mld euro”.

Nie zostało usunięte

zasadnicze źródło wzrostu zadłużenia zagranicznego – za mały
eksport. Chociaż rośnie on szybciej niż import, dopiero ostatnio
zanotowaliśmy lekką nadwyżkę w bilansie handlowym. Do tej pory
otwarcie granic dla sprowadzanych towarów wychodziło nam bokiem. Jak
powiedział „TRYBUNIE” prof. Mieczysław Kabaj, od 1992 r. łączny
deficyt w obrotach towarowych z zagranicą wyniósł 144 mld dolarów.
Jest to średni roczny produkt krajowy brutto Polski z tych lat.
Udział importu w zaspokojeniu popytu krajowego zwiększył się w tym
czasie czterokrotnie. Spowodowane jest to m.in. umacnianiem się
złotego, na co istotny wpływ mają decyzje Rady Polityki Pieniężnej.
Już w 1992 r. Bank Światowy ostrzegał rząd polski, że zbyt szybkie
obniżanie ceł i wzrost wartości złotego doprowadzą do zniszczenia
produkcji krajowej i wzrostu zadłużenia zagranicznego. Nikt spośród
rządzących nie chciał tego słuchać. Wyjmuje się natomiast zgraną
płytę o Gierkowskich długach, które w połowie zostały przez
wierzycieli zredukowane, a w całości spłacone. Na ich pokrycie
wystarczyłyby z powodzeniem dotychczasowe wpływy z prywatyzacji.


Przeczytaj resztę postów z tematu



Temat: "Mordercy" niedźwiadka
to nie jest tak ze nie możemy wiedzieć jak było na prawdę- po to prowadzi się
śledztwo aby się tego dowiedzieć. Wersja przedstawiona przez "ofiary" czyli
sześcioosobową grupę dorosłych ludzi napadniętą przez szarżującego niedźwiadka
wydaje się być po prostu śmieszna. Nie twierdzę że zupełnie nie możliwa ale
raczej bardzo mało realna. Poza tym ,opowieść mężczyzny i jego zeznania nijak
mają się do pozostawionych śladów.


"- Po długości kroku można było ocenić, że on nie biegł, tylko powoli szedł w
kierunku szlaku. Można było się domyśleć, w którym miejscu nastąpiło spotkanie
turystów z niedźwiedziem, bo pojawiły się na śniegu resztki kanapek. Potem przez
70 metrów ciągnęły się ślady niedźwiedzia równolegle do szlaku z resztkami
jedzenia. To wskazuje na to, że niedźwiedź był karmiony - uważa Paweł Skawiński,
dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Czwórka turystów z Lubawy zaprzecza w zeznaniach, że chciała zwabić misia.
Turyści przekonywali policjantów, że nie dokarmiali zwierzęcia.

- Turyści mówią, że kiedy niedźwiedź zaatakował, rzucili mu kanapki licząc, że
zajmie się tymi kanapkami, a oni będą mogli uciec - mówi Monika Kraśnicka-Broś z
Komendy Powiatowej Policji w Zakopanem.

- Dwóch mężczyzn i niedźwiadek wpadli do potoku. Mężczyźni przytrzymali jego
głowę w wodzie, a następnie jeden z mężczyzn zadał mu uderzenia kamieniem w
głowę. W jaki sposób taki 40 - kilogramowy niedźwiadek może być zagrożeniem dla
mężczyzn, którzy dwa razy tyle ważą, nie potrafię powiedzieć - informuje Beata
Stępień-Warzecha z Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Kierowca busa, Andrzej Figus miał tego dnia kurs z Chochołowa do Zakopanego. To
on wiózł turystów, którzy pół godziny wcześniej zakatowali niedźwiadka. Zawiózł
małżeństwo z Lubawy pod sam szpital.

- Powiedziałem, że jest jedynym człowiekiem na świecie, który potrafi zabić
niedźwiedzia. A on podekscytowany odpowiedział, że jest lepszy od
Schwarzeneggera. Był nabuzowany - opowiada Andrzej Figus, kierowca busa.

- Mieliśmy na oddziale ratunkowym dwoje poszkodowanych. Kobieta miała uraz
opuszka palca. Mężczyzna otarcie naskórka, drobne rany na przedramionach i na
udzie. Uważam, że tego rodzaju obrażenia wcale nie wskazują na to, że bronili
się przed, jak twierdzą, wściekłym, niebezpiecznym zwierzęciem - mówi Sylweriusz
Kosiński, dyrektor szpitala w Zakopanem.

Pojechaliśmy z kamerą do Lubawy w Warmińsko-Mazurskiem aby porozmawiać z
turystami, którzy zabili misia. Zarówno Jolanta i Michał J., jak i Beata oraz
Daniel Sz. unikają dziennikarzy.

Okazuje się, że nie tylko my mieliśmy trudności, aby spotkać się z Michałem J.,
jego żoną Jolantą oraz drugą parą turystów z Lubawy. Wcześniej Michał J. obiecał
wywiad naszym kolegom z "Wydarzeń". I nie pojawił się na miejscu spotkania.

- Udało nam się skontaktować z nimi. Powiedzieli, że było to dla nich wielkie
przeżycie. Chcieli pieniędzy za wywiad oraz nagrania i zdjęcia jakie mają - mówi
Tomasz Skowroński, dziennikarz "Wydarzeń" Telewizji Polsat.

Prokuratura Rejonowa w Zakopanem wyjaśnia, czy turyści z Lubawy, zabijając
niedźwiadka chronili swoje życie. Na razie nikomu nie postawiono żadnych
zarzutów. Za zabicie zwierzęcia pod ochroną grozi kara do dwóch lat więzienia.
Niedźwiedzi w Tatrzańskim Parku Narodowym żyje około dwudziestu."

Cały reportaż można przeczytać oraz obejrzeć na polsatowej stronie Interwencji.
Przeczytaj resztę postów z tematu

 
Copyright 2006 MySite. Designed by Web Page Templates